Sesja z Kasandrą i notka o kobiecym problemie z kobietami






Dzień dobry!


     Fotografią zajmuję się od 2012 roku, mimo że moja fascynacja zdjęciami zaczyna się o wiele wcześniej. To nie tylko moja pasja, ale też sposób na życie. Uwiecznianie chwil to proces, to dopełnianie chwili, to zatrzymywanie czasu. Specjalizuje się w fotografii portretowej. Zamrażam emocje, uwydatniam cechy charakteru, obserwuję. Zależy mi na swobodnej atmosferze podczas sesji. Tylko wtedy jesteśmy w stanie przedstawić osobę taką jaką jest, a nie tę którą udaje. Fotograf parzy na świat przez wizjer, widzi kadry- nie tylko kiedy ma aparat w dłoniach. Na pierwszy ogień wrzucam Kasandrę. Osobę o cudownej duszy i 
nietuzinkowej urodzie. 


Kobiety są silne



Skoro o kobiecie mowa, od pewnego czasu nurtuje mnie jedna myśl, a konkretnie zachowanie kobiet wobec innych reprezentantek płci pięknej.Żyjemy w XXI wieku. Kobiety mają te same prawa co mężczyźni, łączą wspaniale macierzyństwo z karierą, wyglądają z dnia na dzień coraz piękniej mimo tak wielu obowiązków na głowie. Jesteśmy silne i niezależne, ale wciąż tak bardzo niepewne siebie. Oczywiście tylko w swoich czterech kątach, w samotności- tak by nikt nie widział, że mamy jakiekolwiek słabości.


Kto ma wpływ na nasze poczucie własnej wartości?



Powszechnie wiadomo, że wysoka samoocena jest uwarunkowana wieloma czynnikami, niekoniecznie zależnymi od nas samych. Często rodzice wmawiają dzieciakom, że „to tak nieładnie” mówić o sobie w superlatywach. Że skromność to największa zaleta. Do dzisiaj zastanawia mnie jednak dlaczego. Mam wspaniałych rodziców, którzy zawsze starali się mi udowodnić, że dam radę. Cokolwiek by się nie działo, mimo porażek i błędów mam działać. Mam się rozwijać, znać swoje wartości i mówić o nich. Jednak i przy takim wychowaniu niełatwo jest mi w pełni uwierzyć w siebie. Dlatego tak bardzo smuci mnie fakt, że ktoś tego wsparcia mógł nie mieć, zwłaszcza w okresie, gdy charakter kształtuje się najbardziej. W dzieciństwie. O ile trudniejsze jest wykonanie ruchu naprzód kiedy nie wierzymy, że przyniesie on korzystny efekt? Jak szybko przychodzi wtedy rezygnacja? Pogodzenie się z losem?


Zawiść i zazdrość? 



         Pokonujemy jednak bariery. Mamy dobre życie, kochanych facetów u boku, powoli zaczynamy czuć się dobrze w swojej skórze, odkładamy kompleksy w tył głowy. I w momencie, gdy masz więcej niż inni pojawiają się ci co sami chcieli by tyle mieć. Tylko nie gratulują, nie doceniają wkładu. Oceniają. Kiedy jesteś kobietą robią to właśnie inne kobiety. Ich słowa uderzają w czułe punkty. Wiedzą co powiedzieć, by zabolało. Zaczynasz ich po prostu nie znosić. Zauważasz ich zawiść, zazdrość. Jednak krytyka, ta niekonstruktywna, jest odczuwalna jak uderzenie się małym palcem u stopy o stół. Masz ochotę wyć, ale po paru minutach przechodzi, prawda?


Kobieta kobiecie kobietą



Dziewczyny, dlaczego jesteście tak okrutne?! Tyle się mówi o solidarności jajników, organizowane są protesty ku lepszej egzystencji, w Internecie pojawia się coraz więcej artykułów o tym jakie jesteśmy piękne mimo wad. A nas samych nie stać na słowa „dobra robota, koleżanko!”. Do dupy z czymś takim! Zazdrość jest dobra, ale tylko wtedy kiedy motywuje nas do działania, daje kopa! Zawiść zawsze jest niekorzystna dla obydwu stron. Bądź tak silna na jaką wyglądasz, bo przecież wyglądasz, prawda? Podążaj za pasją, za pragnieniami, wciąż wyznaczaj sobie cele. Słuchaj opinii wszystkich, ale przejmuj się jedynie tymi, którzy mówią szczerze. I nie rób dziewczynom pod górkę. Doceniaj je. A jeśli któraś ci zajdzie za skórę- bądź ponad to. Przecież znasz swoją wartość. Myśl o sobie każdego dnia. Jesteś warta całego dobra, które cię spotkało. 

Zaufaj mi.

A.



.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Aga Winkowska fotografia , Blogger