Sesja z Julką i notka o sztuce wyboru

         Rekrutacja na partnera!


      Widząc ludzi odnoszę wrażenie, że obecnie więcej czasu poświęca się wyborze dania z menu, niż rzetelnemu przemyśleniu sprawy czy rzeczywiście chce się być z drugą osobą. Pochopne decyzje mogą ciągnąć się za nami latami, rujnować nasze cele lub wcześniejszą wizję tego jak chcemy by wyglądało nasze życie. W rezultacie kończymy z kulą u nogi, a nie drugą połową jabłka. Nie nakłaniam, oczywiście, do traktowania drugiego człowieka, który ma zajmować ważne miejsce w twoim życiu, jako potencjalnego kandydata na stanowisko w twojej świetnie prosperującej firmie, ale czy oddałbyś najbardziej odpowiedzialne zadania osobie, która ma inne priorytety i wyobrażenia, niż twoje własne? Nie sądzę.

           Nie miej wątpliwości


Dlaczego więc tak wiele par co noc dzieli łóżko i się nie wysypia przez ciągłe wątpliwości? Zdradzę ci sekret- jeżeli kogoś kochasz, to nawet na podłodze będzie wam lepiej razem, niż na największym i najwygodniejszym łożu osobno. Nic nie zastąpi tego ciepła i wyszeptanego dobranoc po ciężkim dniu przez osobę, która znaczy dla ciebie więcej, niż wszystko to co do tej pory stawiało się na piedestale. Dotyku, który budzi cię gdy zły sen sprawia, że krzyczysz w nocy. Nadchodzi też taki moment, że leżysz sam i zaczynasz rozumieć co znaczy słowo „tęsknota” i łóżko za duże o połowę, bo samotna noc to dla ciebie nieskończona liczba godzin. Nie musisz się zastanawiać, bo wiesz że najcudowniejszym miejscem jest "obok".

W każdej sferze naszego życia są wzloty i upadki


Nie ma być wciąż kolorowo. Wszystko co jednostajne staje się nudne. Niech ten kto nigdy nie miał gorszego dnia niech pierwszy rzuci kamieniem lub ten kto widział gdzieś perfekcyjną parę, bo samo w sobie to wyrażenie jest oksymoronem. Chyba, że mówimy o szpilkach od Christiana Laboutina. Im nie można nic zarzucić. Wracając jednak do meritum- relacja dwójki ludzi może być idealna mimo stosu wad jednej jak i drugiej osoby. Czym są nieumyte naczynia, kolejny worek śmieci w kuchni, polubienie zdjęcia byłej dziewczyny na facebook’u do tych wszystkich chwil razem. Do każdego orgazmu, zjedzonych kawałków pizzy czy każdego buziaka po przyjściu z pracy.

Razem lepiej

Doceniajmy to co mamy. Nie oczekujmy więcej, niż sami możemy dać. I wciąż szukajmy, nie partnerów na tinderze, ale małych rzeczy przez które lepiej nam z tą osobą w sobotę pod kocem z tanim winem, niż z każdą inną w apartamencie na Manhattanie z kieliszkami pełnymi Henri Jayer Richebourg Grand Cru. Obie te opcje się, rzecz jasna, nie wykluczają. Proszę nie łapać mnie za słówka. A wiem, że zrobią to tylko ludzie nieszczęśliwi, którzy wszystko biorą do siebie tylko nie to co powinni. 

A.











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Aga Winkowska fotografia , Blogger